Ogłoszenie: Na forum trwają prace techniczne, mające na celu poprawę wyglądu i błędów. Za problemy z góry przepraszam. Administrator Woto ;)


Poprzedni temat «» Następny temat
Pomocy! :( Martwy karliczek.
Autor Wiadomość
Nedera 
PłaZki

Wiek: 22
Dołączyła: 10 Sie 2009
Posty: 22
Skąd: Żory
Wysłany: 2010-02-27, 18:03   Pomocy! :( Martwy karliczek.

Przed chwilką zauważyłam, że... Dagon nie żyje :(
I tu wielki problem, bo nie wiem, dlaczego.
Wczoraj jeszcze wszystkie żabcie były ruchliwe, żwawe. A dzisiaj on leży na pleckach na żwirku.
Pozostałe żabki szybko wyłapałam, dałam do innego zbiornika, zaraz będę wszystko wyparzać.
Mogę zrobić coś jeszcze?
Co mogło spowodować jego śmierć?
Nie zmienialiśmy pokarmu, miejsca akwarium, wodę podmieniałam ostatnio kilka dni temu.


Z przejęcia zapomniałam dodać, że ma idealnie na środku klatki piersiowej dziwne zasinienie. Jakby mu serduszko pękło :(
 
     
evereen 
Redaktor


Pomogła: 11 razy
Dołączyła: 05 Lut 2007
Posty: 506
Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-02-27, 18:39   

Bardzo współczuje, to bardzo przykre, gdy odchodzi maleńkie stworzonko którym sie opiekujemy najlepiej jak potrafimy :( . Ale w tym wypadku nikt nic nie pomoże. Jedynym pocieszeniem jest to, ze zabcia sie prawdopodobnie nie męczyla.
To Twoj pierwszy karlik czy jeden z trzech nowych? Dziwne, ze lezala na plecach na dnie, przewaznie leza normalnie grzbietem do gory. Moze o rzeczywiscie cos z sercem albo z plucami, jakas wada, prawdopodobne że genetyczna jezeli byly z chowu wsobnego. Albo byl slaby - w naturze bylby juz dawno zjedzony przez drapiezniki a w niewoli mial szanse na dluzsze zycie. Nie widze innej przyczyny.
No chyba ze mialas do czynienia z jakimis innymi(nowymi) zabami(rybami) w ciagu ostatnich dwoch tygodni i przynioslas jakas chorobe, ale wydaje mi sie to malo prawdopodobne.
Porzadnie wyczysc akwarium, opłucz kamienie, zwir i roslinki pod biezaca woda i do swiezego akwarium daj profilaktycznie porcje rybkowa FMC. Ale mysle, ze to jest po prostu jakis wypadek a nie zagrozenie dla pozostalych karliczkow.

Pozdr.
 
 
     
Nedera 
PłaZki

Wiek: 22
Dołączyła: 10 Sie 2009
Posty: 22
Skąd: Żory
Wysłany: 2010-02-27, 19:07   

Dagon był z pierwszego "rzutu" żabek. Czyli jakoś z października.
Ostatnia nowa żabka była w grudniu.
Ostatnia nowa roślina w styczniu.
Więc raczej nic nowego się nie przywlekło.
Pokarm od początku z tego samego źródła.

Teraz w sumie tylko mogę pilnować reszty żabek.
Miejmy nadzieję, że to nic zaraźliwego.

Teraz ze strachem patrzę na żabki, czy czasem druga nie leży...
 
     
Wojtas 
Redaktor

Pomógł: 23 razy
Wiek: 52
Dołączył: 29 Sty 2008
Posty: 1686
Skąd: Radom
Wysłany: 2010-02-27, 19:30   

A więc to jeszcze młoda żabka była.Wśród młodych karlików występuje duża śmiertelność jeśli pochodzą z chowu wsobnego.Kiedyś kupilem 10sztuk i jedynie 2 doczekały dojrzałości.A zakupione w innym sklepie przeżyły wszystkie.To zależy od jakości materiału hodowlanego i jego pochodzenia.Tak więc niekoniecznie to musi być jakaś grożna choroba.Przy zakupie warto wziąść pod uwagę ewentualne straty i nabyć więcej sztuk.
 
     
tost 
Rzekot


Pomógł: 2 razy
Wiek: 25
Dołączył: 11 Sty 2009
Posty: 80
Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-02-28, 00:57   

Przez niemal półtora roku padły mi po kolei wszystkie, najdłużej bo już 8 miesięcy trzyma się Eustachy. Pomijając pleśniawkę po ucieczkach z akwarium i problemy z balonówką na początku większość żab po śmierci wyglądała dokładnie tak ja opisujesz. O ile nie leżała dłużej niż kilka godzin, lub nie miała żadnych niepokojących objawów przed śmiercią nie ma co robić paniki. Wystarczy zalać akwa kiloma kroplami mfc/fmc czy czymkolwiek innym z trypaflawiną i po bólu.

Czyszczenie wszystkiego i dokładne odkażanie akwarium to moim zdaniem drobna przesada i w tym wypadku i niepotrzebne zaburzanie równowagi biologicznej.
Generalnie ta jak Pisze Wojtas. czasem z 10 sztuk odchowasz wszystkie a czasem masz szczęście jak choć jeden będzie zdrowy. Nikt nie powie Ci przy zakupie ile razy między sobą się krzyżowały te żabony a w przypadku karlików na handel raczej nieprawdopodobne wydaje mi się, by ktoś bawił się w poszukiwania reproduktorów w innych hodowlach ;)
_________________
AKTUALIZACJA TEMATU O CHOROBIE BALONOWEJ
http://www.amphibia.boo.p...php?p=3661#3661
 
 
     
Wojtas 
Redaktor

Pomógł: 23 razy
Wiek: 52
Dołączył: 29 Sty 2008
Posty: 1686
Skąd: Radom
Wysłany: 2010-02-28, 09:40   

No cóż,ja mam 8szt,taka mieszanka z różnych dostaw,sklepów,więc zapewne niespokrewnione.Zresztą od kilku tygodni mają gody na potęgę,już nie nadążam z odławianiem ciągle pojawiających się kijanek.Zabki by były pewnie zdrowe,gdyby udało się odchować...
 
     
Nedera 
PłaZki

Wiek: 22
Dołączyła: 10 Sie 2009
Posty: 22
Skąd: Żory
Wysłany: 2010-02-28, 11:55   

Dziękuję za pomoc, zainteresowanie i miłe słowa, wiele to dla mnie znaczy :)
Dzisiaj pilnie obserwuję pozostałe żabcie. Chyba wszystko jest w porządku. Asmodeusz wyrwał nawet roślinkę z dna. Za dużo ma siły, bydlak.

Muszę przyznać, że Dagon od początku był słabszy od kolegów. Dawał wyrywać sobie jedzenie, był bledszy niż pozostałe żabki. No i mniejszy.

Wojtas, można już łowić plankton w stawach. Może się podejmiesz odchowania małych?
Mi tam zimą padały po 4-6 tygodniach. Gdy już były takie duże. I miałam nadzieję, że się uda :/
 
     
Wojtas 
Redaktor

Pomógł: 23 razy
Wiek: 52
Dołączył: 29 Sty 2008
Posty: 1686
Skąd: Radom
Wysłany: 2010-02-28, 17:43   

To już kolejna próba,jak dotychczas jeszcze się nie udało...Jeśli zakończy się powodzeniem,to wszystko opiszę.Jak na razie,kijanki rosną.I właśnie liczę na to zróżnicowanie genetyczne.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group ::