Kto ma doświadczenia z zimowaniem kumaków.?Mam dostęp do takiego pomieszczenia-jakby piwnica wykopana pod właściwą piwnicą .o stabilnej temp.Nawet w największe mrozy temperatura wynosi ok.5st,i nie spada poniżej.Podobno taka hibernacja dobrze wpływa na ich zdrowie i kondycję i zdolnośc do rozrodu.Ale boję się,że z jakichś powodów żaby by mogły nie obudzić się wiosną.A może nie ryzykować i poprzestać na obniżeniu temp o kilka stopni?
Ja bym nie ryzykowala trzymania orientalisow ponizej 10 stopni, nie mowiac juz o 5. Obnizenie w porze zimowej tak minimalnie do 13-14 wystarczy.
Lepiej nie ryzykowac, bo orientalisy nie przechodza okresu hibernacji wiec karmic trzeba, a w tak niskiej temperaturze nie wiadomo czy nie byloby klopotow z trawieniem ktore sie przewaznie zle dla zaby koncza. Do wiosennego rozmnazania wystarczy krotkie 2-3 tygodniowe obnizenie temperatury a czasem nawet i to nie jest potrzebne.
Pomógł: 23 razy Wiek: 52 Dołączył: 29 Sty 2008 Posty: 1680 Skąd: Radom
Wysłany: 2009-10-23, 06:44
A więc nie zaryzykuję.I tak bedą miały o te kilka stopni chłodniej.Niektórzy zalecają też obniżenie poziomu wody w okresie zimowym,że niby jego ponowny wzrost wiosną nieżle stymuluje żaby do rozrodu.
Z poziomem wody ja nie eksperymentowałam, ale na pewno wpływa na chec rozmnażania deszcz (można zrobić "chwilową deszczownicę" z pompki i podziurawionego plastikowego wężyka) i lekkie podniesienie temperatury.
Wiek: 21 Dołączył: 16 Maj 2008 Posty: 130 Skąd: Katowice
Wysłany: 2009-10-26, 14:48
co do deszczownicy w moim przypadku nie dala skutków. Moje kumaki rozmnozyły się rok temu, ale w tym roku nie. Rok temu nie robiłem praktycznie nic aby się rozmnożyły a w tym wlasnie mialem deszczownice i nie dała, mam nadzieje że inaczej bedzie w przypadku afrixalusów
Cóż to z temp. się zgodzie i poziomem wody też bo to naprawdę stymuluje je do baraszkowania , mój znajomy zrobił tak zwiększał dawki pokarmu by trosze utyły przy okazji zmniejszał stopniowo poziom wody, kiedy nie było już wody to do części wodnej wsypał warstwę liści by kumaki miały się gdzie schować a potem zaniósł do piwnicy gdzie panuje odpowiednia temp. Mogłem coś pokręcić ale każdy ma inne metody zimowania. A jeszcze jedno jeśli ktoś ma wielkie terra to do pojemnika na zimowanie też to samo ale żaby przenosimy do pojemnika z liśćmi i torfem.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum